Miłość na odległość
Jak cieszyć się miłością, jeśli na co dzień dzielą was dziesiątki kilometrów?
Niedzielne popołudnie. Gdy inne kobiety tulą się do swoich mężów, Ty patrzysz, jak ukochany pakuje walizki. Zobaczycie sie dopiero w sobotę. Już nie cieszy cię to, że w innym mieście twój mąż zarabia lepiej. Zostajesz sama. Tęsknisz...
Poczucie osamotnienia dobrze znają żony marynarzy, kierowców ciężarówek, żołnierzy... Kobiety, których partnerzy wyjechali do pracy za granicę. Żony urzędników, którzy przez cały tydzień pracują i żyją w innym mieście.
Kiedy rodzina po długiej rozłące znowu jest w komplecie, nie bardzo wiemy, jak postępować. Zachowywać się zupełnie normalnie, jak kiedyś? A może odświętnie? Zawracać ojcu głowę problemami dzieci? Czy raczej go przed nimi chronić? Te pytania zadawała sobie niejedna z nas.




Stan wyjątkowy
Związek na odległość ma swoje zalety. Sprawia, że miłość nie powszednieje. Weekendowe spotkania pozwalają partnerom odłożyć na bok codzienne, przyziemne sprawy i cieszyć się swoją obecnością. Małżonkowie wydają się sobie nawzajem bardziej atrakcyjni, bo długo za sobą tęsknili, wyobrażali sobie wspólny czas, szykowali się do spotkania. W odświętnej atmosferze wyczekiwanej bliskości łatwiej jest zapomnieć o urazach i pretensjach. Niestety, z problemami, np. chorobą dzieci, kobieta często zostaje zupełnie sama. Czuje się opuszczona, zdana tylko na własnye siły. Samotność doskwiera, gdy rodzi się potrzeba, by zwierzyć się komuś bliskiemu. Przykre jest to, że nie ma z kim dzielić wydarzeń radosnych: pierwszego kroku córeczki lub piątki syna z matematyki.




Ukoić ból rozstania
Skoro życie na jakiś czas was rozdzieliło, trudno - trzeba przez to przejść. Jest jednak kilka rzeczy, o których warto pamiętać, by ułatwić sobie ten czas...

Staraj się, by mimo nieobecności twój mąż czuł się członkiem rodziny. Dzwońcie do siebie regularnie. Opowiadaj mu, co wydarzyło się w domu, informuj o zmianach, pytaj o radę. Jeśli będzie angażowany w wasze sprawy na bieżąco, będzie czuł się kochany i potrzebny.

Świętujcie jego wizyty, ale nie czyńcie z nich czegoś absolutnie wyjątkowego! Życie rodziny powinno się toczyć zwykłym torem.

Nie odganiaj dzieci od męża. Tatuś chce nie tylko wypocząć! Chce też nacieszyć się pociechami. A i dzieci są stęsknione za ojcem. Nazbierało im się spraw, które tylko tata potrafi rozwiązać.

Nie traktuj go jak fachowca. Choćby w domu ciekły wszystkie krany i skrzypiały wszystkie zawiasy, nie goń męża do nadrabiania prac domowych. Nie pozwól, by spędzał cenny, wspólny czas na usuwaniu banalnych usterek.

Postaraj się o chwilę tylko dla was. Tak, by nikt wam nie przeszkadzał gorąco się przywitać...

źródło;int


  PRZEJDŹ NA FORUM