Palaczki mają gorzej...
Słońce coraz wyraźniej odsłania pozimowe wady skóry: przebarwienia, szarość, zmęczenie. No cóż, po to są kosmetyki, żeby sobie z tym radzić. Ale jeśli palisz, to masz przechlapane...


Mniej atrakcyjny wygląd wczesną wiosną to standard: winne jest siedzenie zimą w ogrzewanych pomieszczeniach, braku ruchu na świeżym powietrzu, no i mniej witamin, bo mniej świeżych owoców i warzyw. Oczywiście zmiany są mniej widoczne, jeśli zimą dbałyście o częste spacery na świeżym powietrzu, odpowiednie odżywianie i pielęgnację, o czym pisaliśmy tuTej i tuTej. Teraz wystarczy tylko odrobina słońca, a skóra wróci do normy.

Palaczki szybciej się starzeją
Niestety, nie każda - palaczkom to absolutnie nie wystarczy. Przede wszystkim dlatego, że na zmiany skóry wywołane paleniem nie pomoże żaden kosmetyk – składniki aktywne i kremów, i maseczek nie są w stanie dotrzeć do najgłębszych warstw skóry właściwej, a właśnie tam palenie wyrządza największe szkody, które później są wyraźnie wypisane na twarzy…I nie ma tu znaczenia ile i jak długo się pali – wyglądowi potrafi zaszkodzić już jeden papieros.
Przede wszystkim palaczki szybciej się starzeją niż ich niepalące rówieśniczki. Badania naukowe wykazały, że skóra palących 30 – latek jest o 10 – 15 lat starsza niż ich niepalących rówieśnic: szybciej powstają u nich zmarszczki, wiotczeje skóra na twarzy, pojawiają się widoczne uszkodzenia naczynek krwionośnych, przebarwienia, plamy, a także niezbyt zdrowy kolor i faktura, które można już tylko przykryć makijażem, bo nie usunie go żaden krem ani maseczka… Ta tak zwana „tytoniowa twarz” to skutek właśnie palenia papierosów, bo podczas tego procesu powstają ogromne ilości wolnych rodników, które niszcząc komórki skóry od wewnątrz sprawiają, że skóra szybciej się starzeje…

Skóra pełna...trucizn
Oczywiście, mamy do dyspozycji wszelkiego rodzaju preparaty z zawartością antyutleniaczy – ale nawet najsilniejsze z nich nie są w stanie sobie poradzić z tak ogromną bombą wolnych rodników, zwłaszcza że do nich dochodzi jeszcze jakieś 4 tysiące innych toksycznych substancji zawartych w dymie – a aż 40 z nich to substancje rakotwórcze. Na przykład ołów, albo tlenek azotu, albo cyjanowodór czy tlenek węgla…
Ale wolne rodniki to tylko jeden z wielu problemów: palenie obniża także poziom witaminy C w organizmie, tak zresztą jak i innych witamin nawet kilkakrotnie, a wiadomo, jaki ma to wypływ na wygląd skóry. Każdorazowe zapalenie papierosa wywołuje skurcz naczyń krwionośnych trwający nawet 90 minut po skończeniu palenia! W tym czasie przez skurczone naczynia krwionośne przepływa znaczniej mniej krwi niż powinno. Skutek? Niedotlenione i niedożywione komórki skóry i twarz, która wygląda szaro i staro…
Niedotlenienie skóry twarzy niszczy częściowo włókna kolagenu i elastyny, które są odpowiedzialne za sprężystość skóry. Dlatego właśnie skóra palaczki szybciej się starzeje i ma więcej zmarszczek. Jest też bardziej sucha, bo palenie obniża poziom estrogenów w skórze, a to z kolei sprawia, że rany skóry gorzej się goją. Dlatego jednym z pierwszych pytań chirurgów plastycznych przy planowanym zabiegu jest to, czy pacjentka pali. Bo palaczkom rany będą się goiły dłużej.
A skoro skóra jest niedotleniona, to z czasem zaczną się łamać paznokcie, a włosy stracą połysk i będą znacznie bardziej podatne na uszkodzenia i wypadanie, a w końcu palaczka będzie wyglądała jak koleżanka z klasy własnej matki – no chyba że ona też pali…
Może więc korzystając z wyglądu naszej skóry w blasku wiosennego słońca, bo to jest wyjątkowo potężna motywacja – rzucimy palenie? Żeby dobrze zacząć wiosnę - no i dlatego, że nie ma lepszego lekarstwa na przedwczesne starzenie się palaczki…

źródło:int


  PRZEJDŹ NA FORUM