TEŚCIOWA ;/
Jak sobie z nią poradzic?
Hej.
Zapewne nie ja jeden mam problem tej natury, a mianowicie teściowa która intelektem dorównuje pięcio letniemu dziecku (a i to bym poddał w wątpliwość ponieważ córka jest bardzo inteligentna jak na pięciolatkę),pomijając już fakt że pozjadała wszystkie rozumy i graniczy z cudem przemówić do niej w ten sposób aby zrozumiała że swoim postępowaniem krzywdzi swoich bliskich. Już nie będę się rozpisywał jakie problemy stwarza, jakie rzeczy potrafią być dla niej problemem( lub jeżeli jest ich brak to zawsze coś się znajdzie do czego się można doczepić-aczkolwiek wiele z tych rzeczy dla człowieka o zdrowych zmysłach będzie niezauważalne lub absurdalne iż z czegoś takiego można wywołać burze, zadymę), że nie wolno pod żadnym względem się jej sprzeciwiać, jakich epitetów potrafi używać w stosunku do partnerki(nie rzadko w obecności dziecka). Dla mnie jest po prostu chorą psychicznie osobą. Ciężko nam, tym bardziej że nie mamy jeszcze własnych "czterech kątów", a w jej rozumieniu pod jej dachem wolno jej wszystko, włącznie z ubliżaniem nam, i dom ma się "rządzić" jej prawami. Kiedy byliśmy za granicą była zdana wyłącznie na siebie, po naszym powrocie na jej szczęście( albo nasze nieszczęście?)miała mocny atak z którego by nie wyszła żywo gdyby kogoś z nas nie było wtedy w domu i nie zareagował pośpiesznie udzielając jej pomocy oraz wzywając pogotowie(szpital jest ok 1 km od domu co też miało niemały wpływ na jej odratowanie- nie tylko wg nas ale i wg lekarzy), a ona już po kilku dniach od wyjścia ze szpitala potrafiła wynaleźć sobie kolejny pretekst do zadymy i usiłowania udowodnienia kto tu jest "bogiem".Problemem nawet jest to że chcieliśmy na własny koszt wyremontować dom:/... "Nóż się normalnie w kieszeni otwiera" i człowiek zaczyna stawać się bezradnym wobec takiej sytuacji. Czy ktoś z Was miał już może taką lub podobną sytuację i jakoś z tego wybrnął? Czy może komuś nasuwają się jakieś rozwiązania problemu(poza wyprowadzką, ponieważ w naszej obecnej sytuacji "ekonomicznej" jest to raczej nierealne)?


  PRZEJDŹ NA FORUM