Przyzwyczajenie czy uzależnienie?
między przyzwyczajeniem a uzależnieniem jest co prawda cieńka granica ale jednak jest kiedyś moja przyjaciółka uzależniła się od faceta z neta od rozmów i smsów kiedy ten już miał jej dość nie potrafiła pogodzić się z porażką i zaczęła się zachowywać jak osoba uzależniona conajmniej od narkotyków, nie jadła, nie spała, czekała..... a on unikał jej jak ognia, nie odpisywał na smsy, wyłączał telefon w końcu zaczęła mu prawie że grozić, szantażować itd. przegadałyśmy kupę godzin i widziałam jak się męczy, w końcu udało jej się pogodzić z losem ale co przeszła to tylko jej i myślę że to było jak głód nikotynowy, narkotykowy czy alkoholowy......


  PRZEJDŹ NA FORUM