Młody bóg z pętlą na szyi
Witajcie,
Jestem Anka Mrówczyńska, mam 27 lat i cierpię na osobowość chwiejną emocjonalnie, typ borderline. Od 13 lat mam problem z alkoholem, od 12 lat zmagam się z autoagresją. Gdy miałam 16 lat, zaczęłam łykać tabletki garściami. Pierwszą próbę samobójczą podjęłam mając 17 lat. W sumie mam ich na koncie 6.

Zdecydowałam się tu napisać, bo moje życie się zmieniło. W kwietniu zeszłego roku trafiłam do szpitala psychiatrycznego z powodu nasilonej autoagresji, upijania się i depresji. Byłam w okropnym stanie. Cięłam się cały czas, na rękach nie miałam już wolnego miejsca. Upijałam się codziennie. Chodziłam wtedy na terapię grupową - terapię nerwic. To bardzo pogorszyło mój stan. Byłam zbyt słaba, żeby słuchać o problemach innych. Pewnego dnia łyknęłam 30mg ***i poszłam do profesora, który się opiekował naszą grupą. Opowiedziałam mu, co wyrabiam. Profesor wręczył mi skierowanie na oddział zamknięty. Wróciłam do domu, spakowałam się i poszłam na izbę przyjęć.

W szpitalu spędziłam 6 okropnych tygodni. Było ze mną naprawdę źle. Cięłam się tubką żelu do mycia twarzy, cały czas planowałam samobójstwo. Nie potrafili mi dobrać leków. Aż w końcu udało się. Ordynator dobrała mi leki, rozmowy z psycholog zaczęły przynosić rezultaty. Wyszłam po 6 tygodniach pełna nadziei, że coś może się zmienić.

Podjęłam terapię indywidualną - psychodynamiczną. Mam wspaniałego psychiatrę, który dobiera mi odpowiednie leki, mam dobrego terapeutę, który mnie rozumie. Oczywiście zdarzają się wpadki. W grudniu, z powodu pracy, znów zaczęłam się ciąć i upijać. Prawie trafiłam do szpitala, ale psychiatra zmienił mi leki i wyszłam z tego o własnych siłach z pomocą narzeczonego i cioci.

Na terapię uczęszczam od pół roku, już widzę małe zmiany. Jestem pełna nadziei.

Chciałam się z Wami podzielić swoją historią, żeby pokazać, że z każdego syfu i bagna można wyjść. Zawsze jest nadzieja.

W psychiatryku napisałam książkę. Jestem na etapie szukania wydawcy.

Tyle o mnie.


-------------------------------------------

„Młody bóg z pętlą na szyi” to intymna i wstrząsająca opowieść o mnie - 27-letniej kobiecie z zaburzeniami osobowości borderline. Jest to historia w formie pamiętnika. Opowiada o drodze jaką przebyłam - od nasilonej autodestrukcji przez spotkania z psychologiem w centrum interwencji kryzysowej, przez terapię na oddziale dziennym leczenia nerwic i pobyt w szpitalu psychiatrycznym do afirmacji życia i podjęcia decyzji o terapii indywidualnej.

tu można przeczytać kilka rozdziałów:
https://www.facebook.com/pages/M%C5%82ody-b%C3%B3g-z-p%C4%99tl%C4%85-na-szyi/1548296608715051
http://anka-mrowczynska.blog.pl/2014/09/10/25-mlody-bog-z-petla-na-szyi-rozdzial-dwudziesty-trzeci/
http://anka-mrowczynska.blog.pl/2015/01/24/97-mlody-bog-z-petla-na-szyi-rozdzial-dwudziesty-siodmy/


  PRZEJDŹ NA FORUM